Jeśli czytasz, to wpisz komentarz. Dziękuję!

niedziela, 10 grudnia 2017

Stara torba i ...

...oczywiście koteczki, które zawłaszczają teren z niezwykłą determinacją.

piątek, 8 grudnia 2017

... kotki dwa, a poprawniej będzie - DWIE :)

Widząc moją rozpacz po stracie Malinki, już następnego dnia M. przytargał w kartonie dwie kocie siostrzyczki. A dlaczego dwie? Bo ich Pani (kociara), powiedziała, że we dwie lepiej sobie poradzą na nowym.
Koteczki urodziły się w 7 "osobowym" miocie, jeśli można tak powiedzieć i były na wydaniu - koniecznie w dobre ręce. Buszowały sobie w oborze (co było czuć) ale otoczone opieką i zadbane. Mają teraz ok. 2 miesiące.

środa, 29 listopada 2017

Nie bardzo wiem, jak o tym pisać...

Z trudem więc wyduszę to z siebie :(

Wczoraj, przed godz. 13, pod kołami jakiegoś samochodu zginęła nasza kochana koteczka Malinka.
A przecież nigdy nie wychodziła za bramę!
Owszem, penetrowała tereny po sąsiedzku, ale to naturalne dla kota.
Nie wiem, co ją zaintrygowało by wyjść na asfalt...? 
Była bardzo łowna, więc niewiele wystarczyło aby ruszyła na kolejne skuteczne polowanie...
Przeżywamy to bardzo, bo przywiązaliśmy się do Niej.
Zostanie w naszych sercach na zawsze.
Była wspaniałą, przyjazną, przymilną i odważną koteczką z charakterem.
Zaaklimatyzowała się w naszym otoczeniu natychmiast i wprowadziła swoje zasady, które przyjęliśmy, bo co było robić?

Nigdy wcześniej, poza drobnym epizodem, nie miałam kota, bo uważałam się bardziej za psiarę.
Życie pokazało, że kociarą również jestem i z pewnością pozostanę, ponieważ...
c.d.n.

piątek, 17 listopada 2017

Dziś Dzień Czarnego Kota

Cóż mogę więcej powiedzieć, wszak świętujemy go codziennie :)

Malinka uwiązała mnie na smyczy.
Kompletnie... 
Waży już 3 kg i ma się świetnie.
Wkrótce czeka nas wizyta u weta w temacie sterylizacji, bo pora nadchodzi...
Pozdrawiamy :)

wtorek, 24 października 2017

Malinko, gdzie jesteś ???

 Oj tam zaraz, skoczyłam tylko do Namysłowa :)
Malinka ma się świetnie, rośnie, poluje, dokazuje.
Trafił nam się cudowny kociak!

środa, 11 października 2017

Pora na ... sok z malin.

Mam późną odmianę malin. Owocuje od połowy sierpnia do pierwszych przymrozków.
Może właśnie z tego powodu jest całkowicie odporna na robaki?
Poza tą cenną zaletą owoce są duże, aromatyczne i pachną jak te leśne.
W tym roku maliny obrodziły obficie.
Mam zaledwie kilkanaście krzaczków ale i tak co parę dni zbieram ok. kilograma owoców.
Ciągle dojrzewają a niektóre jeszcze kwitną!

piątek, 29 września 2017

Myszkowanie Malinki

Oszczędzę Wam zdjęć, bo nie każdy lubi to oglądać.
Powiem tylko, że Malinka jest łowna.
Mimo młodego wieku wykazuje fantastyczne zdolności łowieckie.
Na swoim koncie ma już 5 zdobyczy, których na szczęście nie zjadła...

\\\\\\\\\\\\\\\\\[p-=
 to poklikała komentując Malinka :) 

Podejrzałam jak poluje.
Nie każdy miał  okazję usłyszeć świergot spłoszonej myszy. Brzmi to trochę jak świerszcz, ale bardziej.
Mysz, o czym nie wiedziałam, w sytuacji nazwijmy to podbramkowej, udaje martwą.
Przewraca się na plecy i czasem tylko dygnie nogami.
Udaje agonię.
Wytrawny kot nie da się nabrać na tą zmyłę i wyczeka cierpliwie na właściwy moment i hyc!
Malina zna się na rzeczy.
Jakoś tak.
Może dlatego, że wioskową znajdą jest?